wiersze-poezja.info

 

kubeczko małgośka - * * * [kaplica usłana dzikością]

kaplica usłana dzikością
polnych rupieci egzystencji
gdzie chore echa bezdomności
pustoszą umysł swawolny

degradacja nadchodzi powoli
umiera sumienie czerwone
muzyka marszu pogrzebowego
tańczy pogo na tronie

wyrwane wnętrza tajemnicy
budzą się w szarej otchłani
mózg odlatuje w bezdenność
cmentarnej ciszy niewiary
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
degradacja koniec
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Bielizna sklep internetowy | ~TYLDA.NET~ GRY | Kasyno Royale | Ćwiczenia jogi | auto części